The Wayback Machine - https://web.archive.org/web/20100302175050/http://www.zielarze.pl:80/slowianie_codzienne.htm
close
Image
Image
ENGLISH VERSION
OFERTA O NAS GALERIA ZIO�A �YCIE CODZIENNE WIERZENIA KUFEREK KSI�GA GO�CI LINKI

�YCIE CODZIENNE S�OWIAN

 

GENEZA S�OWIAN   |   J�ZYK I PISMO   |   KALENDARZ   |   ORGANIZACJA SPO�ECZE�STWA   |   OBRZ�DY

 IMIONA   |   WOJOWNICY I ROLNICY  |   KOBIETA   |   ODZIE� I UCZESANIE   |    OZDOBY   |   KUCHNIA


 

Image

 

GENEZA S�OWIAN

Wkr�tce.

 

POWR�T NA G�R� STRONY

 

J�ZYK I PISMO

Wkr�tce.

 

POWR�T NA G�R� STRONY

 

KALENDARZ

S�owianie doskonale orientowali si� w obrazie nieba. Pr�cz S�o�ca i Ksi�yca rozr�niali Wenus, nazywan� w Polsce 'jutrzenk�' (od wyrazu 'jutro' czyli 'rano') lub gwiazd� wieczorn�, a tak�e Plejady (nazywane babami, kurk� albo kwok�), pas Oriona (ko�ce, ko�niki), Wielk� Nied�wiedzic� (w�z) oraz Drog� Mleczn� (droga ptasia). Obserwacje nieba - zachody s�o�ca, zamglenie ksi�yca, po�o�enie gwiazd, kszta�t i kolor chmur, przejrzysto�� powietrza czy loty ptak�w by�y podstaw� �wczesnego prognozowania pogody, bardzo istotnej dla S�owian, zajmuj�cych si� g��wnie upraw� ziemi.

Wyr�niano cztery pory roku: wiosn� (jare), lato, jesie� i zim�. Lato prawdopodobnie z uwagi na plony by�o najwa�niejsz� por� roku i okre�lenie to przesz�o na miar� czasu (lata). Pocz�tek roku przypada� na wiosn�, ��cz�c si� z rozpocz�ciem roku gospodarczego. Polskie s�owo 'rok' jest p�niejsze i pochodzi od 'rzec, rzek�', a oznacza czas orzeczony, nazwany. Doba dzieli�a si� na dzie� i noc, a te z kolei na �wit (zorza, blask), wsch�d s�o�ca, jutro (rano), przedpo�udnie, po�udnie, popo�udnie, zach�d s�o�ca, wiecz�r, noc, p�noc.

Znane w�wczas by�y ju� cztery kierunki �wiata - wsch�d i zach�d, nazywane tak od drogi pokonywanej przez s�o�ce, oraz p�noc (siewier) i po�udnie (jug), okre�lane od nazw czasu. S�owo 'ksi�yc' (m�ody ksi���) oznacza�o na ziemiach polskich pierwotnie tylko n�w. Og�lnos�owia�sk� nazw� by�a 'luna'. Czas liczono wed�ug miesi�cy ksi�ycowych (od nowiu do nowiu jest 29 i 1/2 dnia), co oznacza�o, �e co 3 lata musiano dodawa� jeden miesi�c (zwany przybycie�, przybytnik), z regu�y na pocz�tku roku - a przy podziale na 13 miesi�cy co p�tora roku odejmowa� jeden.

Miesi�ce nazywano od ich charakterystycznych cech, powi�zanych z rokiem gospodarczym lub zjawiskami przyrody. Stycze�, kwiecie�, czerwiec, lipiec, wrzesie�, pa�dziernik, listopad i grudzie� nale�� do nazw og�lnos�owia�skich, "luty" jest okre�leniem prapolskim, marzec i maj pod wp�ywem kalendarza ko�cielnego zosta�y zapo�yczone z �aciny - martius ('miesi�c Marsa') i maius ('miesi�c Mai').

STYCZE� - SIECZE� (r�banie drewna)
LUTY - wszystko skute lodem
MARZEC - BRZEZIE� (czas zbierania soku z brzozy)
KWIECIE� - budz�ca si� do �ycia przyroda, kwitn�ce drzewa
MAJ - TRAWIE� (byd�o wyp�dzane na traw� - pasz�)
CZERWIEC - od zbior�w poczwarek czerwca
LIPIEC - kwitn�ce lipy
SIERPIE� - �niwa (sierp)
WRZESIE� - kwitnienie wrzosu
PA�DZIERNIK - m��cenie pa�dzierzy (zdrewnia�ych �odyg lnu), tak�e PROSINIEC od bicia prosi�t
LISTOPAD - opadaj�ce li�cie
GRUDZIE� - ziemia zamarzni�ta na grud�.

 

POWR�T NA G�R� STRONY

 

ORGANIZACJA SPO�ECZNA

Pocz�tkowo S�owianie nie posiadali scentralizowanej w�adzy. Okre�lon� wsi� w�ada� r�d, sk�adaj�cy si� z wszystkich ludzi wolnych pochodz�cych po mieczu od wsp�lnego przodka, kobiet, kt�re wesz�y do rodziny przez ma��e�stwo, oraz os�b adoptowanych, np. poprzez postrzy�yny (obrz�d postrzy�yn polega� na poddaniu si� w�adzy tego, kto obcina� w�osy). Na czele sta� najstarszy cz�onek rodu (starosta) lub wszyscy m�scy cz�onkowie rodu (wiec). Organizacja rodu opiera�a si� na zwi�zkach krwi, kulcie wsp�lnych przodk�w oraz na wsp�lnej w�asno�ci ziemi (p�l, ��k, las�w). Ka�da rodzina wchodz�ca w sk�ad rodu stara�a si� o w�asny dom, kt�ry stawiany by� na terenie nale��cym do rodu. R�d ponosi� zbiorow� odpowiedzialno�� za czyny pope�nione przez swoich cz�onk�w, solidarnie stawa� w ich obronie, m�ci� krzywd� lub �mier�.

Prace gospodarcze wykonywali cz�sto niewolnicy, kt�rymi byli je�cy wojenni i ich potomstwo, d�u�nicy, kt�rzy nie sp�acili na czas swoich d�ug�w, oraz przest�pcy, kt�rzy nie mogli si� okupi�. Charakterystyczne dla niewolnik�w by�y kr�tkie w�osy, w przeciwie�stwie do d�ugich w�os�w ludzi wolnych. P�niej struktura rodowa zacz�a si� rozpada�. Pojawienie si� w�adyki (ksi�cia) zaowocowa�o powstaniem osobnej warstwy wojownik�w, kt�rzy stanowili oddan� mu si�� zbrojn�. Ksi��� nadawa� im ziemie, a bogacili si� dzi�ki wyprawom (zrabowane kosztowno�ci oraz niewolnicy, kt�rzy musieli si� wykupi� albo pracowa� na rzecz pana).

 

POWR�T NA G�R� STRONY

 

OD NARODZIN PO �MIER� - OBRZ�DY S�OWIA�SKIE

S�owianie prawdopodobnie nie ��czyli po�ycia ma��e�skiego z narodzinami dziecka. Kiedy kobieta nie mog�a zaj�� w ci��� (lub gdy chcia�a si� takowej pozby�), zwykle zwraca�a si� do 'm�drej' po stosowne zio�a. Kobiety w ci��y i maj�ce rodzi� by�y najbardziej zagro�one atakiem ze strony z�ych mocy, dlatego aby je oszuka�, cz�sto udawa�y, �e dziecko zmar�o. Niebezpiecze�stwo czyha�o tak�e na nowo narodzone dzieci, kt�re demony mog�y podmieni� na swoje lub zn�ca� si� nad nimi. �eby si� przed tym zabezpieczy�, palono w izbie ca�y dzie� ogie�, na progu, w ��ku lub w ko�ysce k�adziono ostre �elazne narz�dzia, a wok� okien upychano ciernie, ro�liny kolczaste lub parz�ce, s�l i czosnek. Na trzeci dzie� od urodzenia dziecka oczekiwano przybycia rodzanic, kt�re decydowa�y o przysz�ym jego losie. Aby zapewni� sobie ich przychylno��, szykowano dla nich pocz�stunek z chleba, sera i miodu. W tym samym dniu kobiety z rodziny zapraszane by�y na uczt�, w kt�rej g��wn� potraw� obrz�dow� by�a kasza.

Dziewczynka pozostawa�a do zam��p�j�cia pod opiek� matki, syn w wieku lat siedmiu przechodzi� pod opiek� ojca. Podczas obrz�du postrzy�yn, w kt�rym uczestniczy�a ca�a wie�, obcinano mu po raz pierwszy od urodzenia w�osy i nadawano nowe imi�. Mia�o to symbolizowa� przej�cie ze �wiata kobiet do �wiata m�czyzn.

Dziewcz�ta wcze�nie wychodzi�y za m��, nierzadko ju� w wieku 14 lat. Rodzice pana m�odego wp�acali za niego wiano ojcu dziewczyny. Wiano to by�o ca�kiem spore, st�d, jak pisa� Ibrahim ibn Jakub, 'Je�li urodz� si� komu� dwie albo trzy c�rki, to s� one podstaw� jego bogactwa, je�eli synowie si� rodz�, to ubo�eje'. Wed�ug relacji Ibrahima ibn Jakuba, 'Kobiety ich [S�owian] kiedy wyjd� za m��, nie pope�niaj� cudzo��stwa; ale panna, kiedy pokocha jakiego m�czyzn�, udaje si� do niego i zaspokaja u niego ��dz�. A kiedy ma��onek po�lubi [dziewczyn�] i znajdzie j� dziewic�, m�wi do niej: <gdyby by�o w tobie co� dobrego, byliby ci� po��dali m�czy�ni i z pewno�ci� by�aby� sobie wybra�a kogos, kto by wzi�� twoje dziewictwo.> Potem j� odsy�a i uwalnia si� od niej.' T�umaczy� tym mo�na powszechn� akceptacj� dla panien z dzieckiem oraz ch�tne po�lubianie takiej dziewczyny (ma dziecko - jest p�odna). Wkraczaj�cej do nowej rodziny dziewczynie nie by�o jednak �atwo, musia�a liczy� si� z podporz�dkowaniem te�ciom i rodze�stwu m�a, dopiero urodzenie ch�opca by�o znakiem akceptacji ze strony domowych duch�w. M�� m�g� j� wyp�dzi� i wzi�� sobie inn�, ale traci� przy tym posag. Niewierno�� karana by�a okaleczeniem lub �mierci� (dla obu stron). Niemniej wszystkie �wczesne �r�d�a zgodnie potwierdzaj� wierno�� S�owianek, czego po�wiadczeniem mia�o by� ich dobrowolne wst�powanie na pogrzebowy stos m�a.

Po �mierci zmar�ego op�akiwano i wynoszono z domu przy zachowaniu rozmaitych ceremonii, m.in. praktykowano wynoszenie cia�a przez okno (�eby zmar�y nie m�g� wr�ci�), a po pogrzebie zakopywano przed progiem troch� proch�w wraz z ostrym narz�dziem (z tego samego powodu). Cia�o cz�sto poddawane by�o kremacji i w�wczas chowano je w specjalnej urnie (popielnicy), wygl�dem przypominaj�cej naczynia u�ywane w gospodarstwie (archeolodzy nie s� zgodni, czy wyrabiano nowe naczynie na t� okoliczno��, czy te� wykorzystywano jedno z b�d�cych ju� w domu). W przypadku grobu szkieletowego, wraz ze zmar�ym chowano jego rzeczy osobiste, bro�, naczynia, a w przypdaku dzieci tak�e zabawki. Na grobach palono ognie i spo�ywano posi�ki. Wi�cej o zwyczajach pogrzebowych w dziale WIERZENIA S�OWIAN.

 

POWR�T NA G�R� STRONY

IMIONA S�OWIA�SKIE
NA ZIEMIACH POLSKICH

W odr�nieniu od Skandynaw�w, S�owianie nie nadawali dzieciom imion zwi�zanych z bogami* i zwierz�tami, oraz imion zwi�zanych z broni� (imi� Mieczys�aw zosta�o stworzone przez Jana D�ugosza, kt�ry pr�bowa� w ten spos�b wyja�ni� pochodzenie imienia Mieszko). Imiona S�owian by�y praktyczne. Mia�y swojemu u�ytkownikowi doda� cn�t przydatnych w walce, zapewni� mu s�aw�, wzmocni� jego m�stwo i si�� albo inne po��dane przez wsp�lnot� cechy - pracowito��, mi�e usposobienie czy zami�owanie pokoju.

*Ciekawostka: podobnie wygl�da kwestia nadawania imion katolickich - poza krajami latynoskimi dzieciom nie nadaje si� imienia Jezus; imi� Maria zdoby�o popularno�� dopiero w XIX w. (w latach 1901 - 1920 by�o w Polsce najpopularniejszym imieniem dla dziewczynki)

Z uwagi na du�� �miertelno�� dzieci w tamtym czasie, do mniej wi�cj si�dmego roku �ycia dziecko nosi�o "imi� zast�pcze", maj�ce chroni� je przed z�ymi mocami. Powszechn� praktyk� by�o nadawanie imienia w rodzaju Niem�j, Nielub dzieciom, kt�rych starsze rodze�stwo zmar�o lub kt�re urodzi�y si� s�abe i chore. Wierzono, �e "okaleczenie" dziecka w ten spos�b zmniejsza jego atrakcyjno�� dla z�ych duch�w. Nadanie prawdziwego imienia - obrz�d postrzy�yn - nie bez powodu przypada� w si�dmym roku �ycia. To brutalna praktyka dnia codziennego: je�li dziecko prze�y�o pierwsze siedem lat, mia�o spore szanse osi�gn�� wiek dojrza�y - by�o niejako "warte zachodu", a wi�c i nowego imienia (tu mo�na wspomnie�, �e poch�wki dzieci�ce u S�owian trafiaj� si� niezmiernie rzadko; ich liczba wyra�nie wzrasta dopiero po przyj�ciu chrze�cija�stwa).

Dawne imiona s�owia�skie mog�y by� jedno- lub dwucz�onowe. Imiona jednocz�onowe pochodzi�y g��wnie od przymiotnik�w lub rzeczownik�w pospolitych i noszone by�y g��wnie przez ch�op�w (np. Poznan, Goszczon, Kochan, Wygnan, Krszczon, Baran, Szyd�o, K�kol, Broda, �y�a, Uchacz, �opata, �aba, Rus, Cich). Form� jednocz�onow� tworzono te� od imion dwucz�onowych poprzez skr�cenie lub zdrobnienie (np. Cieszym z Cieszymys�a, Sulim z Sulimira, Radochna z Rados�awy).

Imiona dwucz�onowe sk�ada�y si� z dw�ch cz�on�w - leksem�w (np. imi� Boles�aw sk�ada si� z leksem�w 'bole-' i '-s�aw). Niekt�re leksemy wyst�powa�y tylko na pocz�tku imienia (czyli jako pierwszy leksem) lub tylko na ko�cu (czyli tylko jako drugi), a inne zar�wno na pocz�tku, jak i na ko�cu. Przyk�adowe cz�ony to: bor "walka" (Borzymir, Dalibor), ciech "uciecha, pociecha" (Ciechos�aw, Wojciech), gniew (Gniewomir, M�cigniew), mir "pok�j, spok�j, dobro" (Chociemir, Mirogod), s�aw "s�awa" (S�awomir, Go�cis�aw) dom (Domarad), goj "lek, obfito��, pok�j", (Cz�stogoj), woj "wojownik" (Wojs�aw, Cz�stowoj), wuj "wuj" (Go�ciwuj, M�ciwuj),, �yr "pokarm, �ycie" (Doma�yr, �yros�aw), rat "wojna, walka" (Racimir, Rats�aw), mys� "my�le�" (My�limir, Drogomys�). Mo�liwo�� przestawienia kolejno�ci leksem�w stworzy�a takie pary imion, jak S�awomir i Miros�aw, Radomi� i Mi�orad, Gniewomir i Mirogniew. Dotychczas zrekonstrowano oko�o 600 imion dwucz�onowych m�skich i 120 imion �e�skich u�ywanych w j�zyku staropolskim, zawieraj�cych 150 odr�bnych rdzeni leksykalnych. Wiele imion odtworzono dzi�ki analizie nazw miejscowo�ci oraz nazwisk.

Imiona kobiece tworzono cz�sto dodaj�c ko�c�wk� -a do imienia m�skiego (np. Miros�awa czy Dobromi�a). Niekt�re cz�ony wyst�puj� jednak tylko w imionach kobiecych: -wola (Boguwola, Bohuwola), -cze�� (Przybycze��), -wie�� (Dobrowie��), -w�o�� (Boguw�o��), -�y�� (Dobro�y��, �wi�to�y��).

Jednym z najwa�niejszych �r�de�, dzi�ki kt�remu mo�na zapozna� si� z bogactwem dawnych imion s�owia�skich jest Bulla gnie�nie�ska z 1136 roku wystawiona przez papie�a Innocentego II na pro�b� Jakuba ze �nina, arcybiskupa gnie�nie�skiego. Papie� wyliczy� w niej posiad�o�ci arcybiskupa, m.in. wsie oraz ch�op�w w nich mieszkaj�cych. Dokument zawiera ponad 300 imion posiadaczy, ch�op�w, koniuch�w, �agiewnik�w (wytw�rc�w �agwi, czyli naczy� drewnianych), a tak�e piwowar�w, cie�li i rycerzy.

Wedle bulli do arcybiskupstwa gnie�nie�skiego nale�a�a prowincja �nin z dziesi�cinami, z targiem, z jeziorami i z ca�� jurysdykcj� �wieck�, z�o�ona z tych wsi: Grochowiszcza z tymi posiadaczami: Dziurzewic (lub Durzewic), Radzi�ta, Mys�ak, Sirak; Starzy Biskupicy z tymi: S�awosz, Rus, Su�, Bia�ow�s, Witosza, P�cisz, Smarsk (lub Smar�k, Zmarsk), Mi�och, Kraik, Nieg�os, Koniusz, Da� (lub Dal), Mar�ek, Krzy�, Pozdziech, Redzi�ta, Smogorz, Domk, Dygoma (lub Dzigoma), Koby�ka, Parzech, K�obuczek, P�pik, K�dzierza, Komor, Zdamir (lub �domir), B�dzieciech, z kt�rych niekt�rzy przebywaj� w Zagorzynie; Czaple z tymi: Krzos, Smarz (lub Smar�), Czyrzniela, Zdziewuj, Su�ek (lub Sulek), Mi�ochat (lub Mi�oczat), Chrap, D�otla, Taisz, Go�y, Siedlon, Ko�cio�, Milich, Lederg, Sulirad, Puka. R�wnie� �yrdnicy z tymi posiadaczami: Karna, Dobek, Milej, Snowid, Targosza, Cirzpisz, Mieszek, M�cina, �ow�ta... I dalej: R�wnie� Sadowo z tymi: Stanoch, Pizla (lub Piz�a), Boruch, Wojan, Dargorad, Radost, kt�rego pierworodnym (synem) jest Rpisz, Niezda, Wilkosz, �erzucha, Radosz, Rusowic...

Bulla wylicza nast�pnie ludzi pe�ni�cych powinno�ci dla arcybiskupstwa: obowi�zek koniuch�w ci pe�ni�: Go�ciwuj, Wojuta, Niezamys� z trzema bra�mi, Goszczon, Dziadk, Radost, M�kosza, Nadziej, Mozuta (?). �agiewnikami za� ci s�: Krzy�an i Sobik z bra�mi, Bolech z bra�mi. Ch�opami za� s� ci: Modl�ta, Smogorz, Gniewosz z bra�mi, �mina z bratem, Piskla, Maruszk, S�dziej, Domawuj, Cykarzewic (lub Cikarzewic, Tykarzewic), Smogorz, Witosz, Rusota z synami i bra�mi... Ci za� s� cie�lami: Wrzeszcz, Cis, Du�gota, Doman, Golijan (?). Go��mi za� ci s�: Po�k, Pokaj, Ciesz�ta, �azina, Smarz (lub Smar�), Z�ymys� (lub �elimys�), U�ciech, M�cisz, Godzina, P�cien, Czyrzniech, Modlic (?), Goszczon, Dobiesz z synami, Mi�osz, Kwasek. Rycerzami tak�e ci s�: Soba (lub Sobia), Stoigniew, �egost (lub Siegost), M�cisz...

Chrze�cija�stwo przynios�o nowe imiona, kt�re jednak cz�sto spolszczano. W ten spos�b powsta�y formy takie jak Bie� (od Benedykta), Pach, Pasz, Pasek, Paszek (od Paw�a), Bo�cza (od Bonifacego), Idzi (od Egidiusza), Pietrek, Pietrzyk, Piotrusz, Piech lub Pioch (od Piotra), Jaracz (od Horacego), Jarosz (od Hieronima), Kuba lub Jakusz (od Jakuba), Tworzyjan (od Floriana), Jaksa (od Jazona), Grzymek (od Peregrinusa), Jaktor (od Hektora), Larysz (od Hilarego), Szczedrzyk (od Teodoryka). Czasami t�umaczono obce imiona na j�zyk polski (np. Bonawentur� na Dobrogosta, Feliksa na Szcz�snego, Laurencjusza na Wawrzy�ca) lub identyfikowano imiona s�owia�skie z �aci�skimi lub greckimi (np. Lasota z Sylwestrem, �egota z Ignacym).

"Hurtowe" chrzciny i nadawanie z tej okazji nowych imion mog�o wygl�da� na ziemiach polskich podobnie jak te na Litwie, opisane przez D�ugosza (rok 1378): A poniewa� wielk� by�oby prac� ka�dego z nowych wyznawc�w chrzci� z osobna, przeto gromadz�cy si� t�um mnogiej p�ci Litwin�w z rozkazu kr�la dzielono na gminy i gromady, i ka�dej gromadzie, a w szczeg�lno�ci ka�demu do tej gromady nale��cemu, nadawano jedno z imion w chrze�cija�stwie u�ywanych w miejsce dawnych, poga�skich; i tak pierwszej gromadzie dano imi� Piotra, drugiej Paw�a, trzeciej Jana, czwartej Jakuba, pi�tej Stanis�awa itd. Kobietom za�, kt�re tak�e tworzy�y osobne gromady, stosowne nadawano imiona, Katarzyny, Ma�gorzaty, Doroty itp. ile by�o takowych gromad nowo chrzczonych.

Na soborze trydenckim (rok 1563) biskupi katoliccy zabronili nadawa� imiona, kt�re nie by�yby imionami �wi�tych. Katolicy mogli odt�d wybiera� imiona wy��cznie z kalendarza chrze�cija�skiego, gdzie z imion s�owia�skich by�y u�ywane przede wszystkim imiona Czes�aw, Kazimierz, Ludmi�a, Stanis�aw, Wac�aw, Wojciech i W�adys�aw. Jako chrze�cija�skie nadawano te� niekt�re dawne s�owia�skie imiona tak zwane teoforyczne - odwo�ujace si� do Boga (np. Bogdan, Bogumi�, Bogus�aw). Inne imiona s�owia�skie by�y u�ywane jedynie przez protestant�w lub niekiedy przez szlacht� (np. Dobrogost, Zbigniew). Pod koniec XVIII, a zw�aszcza w XIX wieku, ponownie zacz�to si� interesowa� rodzimymi imionami i tworzy� nowe (np. Lechos�aw czy Wie�czys�aw). Czasy zabor�w i pisanie "dla pokrzepienia serc" to tak�e odwo�ania do dawnych polskich tradycji, a co za tym idzie - r�wnie� imion. Niekt�re imiona s�owia�skie cieszy�y si� du�� popularno�ci� jeszcze w XX wieku (Bronis�aw, Boles�aw, Dobies�aw, Dobros�aw, Jaros�aw, Miros�aw, Przemys�aw, Rados�aw, S�awomir, Wies�aw, Zdzis�aw, Zbigniew i ich �e�skie odpowiedniki). Moda na s�owia�skie imiona zreszt� znowu wraca.

 

POWR�T NA G�R� STRONY

WOJOWNICY I ROLNICY

Wkr�tce.

POWR�T NA G�R� STRONY

 

ODZIE� I UCZESANIE

Og�ln� s�owia�sk� nazw� odzie�y jest 'odziew' (dzi�: przyodziewek) i 'szata'. Wyraz 'ubi�r' jest nowszego pochodzenia, bo 'ubra�' oznacza�o pierwotnie zebra�, sprz�tn�� (np. ze sto�u), oporz�dzi�, a dopiero p�niej nabra�o znaczenia 'ustroi�'. Ubranie szyto z p��tna (wyrabianego z lnu i konopii), kt�re nazywano partem, sukna (robionego z we�ny), oraz pil�ni, zwanej p�niej filcem (wykonywanej z we�ny lub sier�ci zwierz�t). Od tych nazw pochodz� okre�lenia niekt�rych cz�ci odzie�y - portek (od partu) i sukni (od sukna). O barwieniu materia��w i kolorach odzie�y wi�cej w KSI�DZE ZIӣ. Stopy i doln� cz�� goleni owijano onucami, paskami p��tna. Zamo�niejsza ludno�� mog�a sobie pozwoli� na lepsze tkaniny, w tym jedwab, kt�ry importowano lub - s�dz�c po odkryciu w Poznaniu w warstwie datowanej od II po�. X w. do II po�. XI w. du�ych kokon�w jedwabnik�w - wybrabiano na miejscu. Po XI w. spo�ecze�stwo wyra�nie si� rozwarstwia, co widoczne jest przede wszystkim w ubiorze: ksi���ta i przedstawiciele duchowie�stwa nosz� szaty pow��czyste, natomiast rzemie�lnicy, wojownicy i ch�opi szaty kr�tkie. Po�wiadczaj� to �r�d�a ikonograficzne, m.in. sceny z pochodz�cych z XII w. spi�owych drzwi gnie�ni�skich.

Odzie� spinano fibul�, zapink� kszta�tu kolistego, do kt�rej przymocowany by� kolec. Najcz�ciej wyrabiano je z �elaza (niekiedy posrebrzanego) albo z br�zu (niekiedy poz�acanego). Mo�liwe, �e s� na�ladownictwem fibul skandynawskich. U�ywano te� sk�rzanych guzik�w (w Polsce znane z Gniezna i Opola), bogatsi mogli sobie pozwoli� na srebrne.

Buty najcz�ciej szyto ze sk�ry bydl�cej, koziej czy owczej, rzadziej ko�skiej lub �wi�skiej. Niekiedy wykonywane by�y ze sk�r dzikich zwierzat (jak jele�). Najbiedniejsi nosili �apcie, wykonane z �yka lub kory drzewnej. Ludno�� prapolska mi�dzy VIII a XI w. nosi�a dwa rodzaje obuwia: chodaki (przypominaj�ce dzisiejsze kierpce g�ralskie), wykonane z jednego kawa�ka sk�ry, oraz trzewki, zrobione z dw�ch lub trzech cz�ci. Obuwie ozdabiano nieraz a�urowymi wycinankami lub barwnym haftowaniem. Zim� noszono wysokie buty z cholewkami.

Str�j wiking�w i S�owian nie r�ni� si� specjalnie mi�dzy sob� (z wyj�tkiem ubioru kobiecego - wiki�skie kobiety nosi�y fartuszki, kt�rych nie spotyka si� u S�owianek). Podstawow� r�nic� by�a bi�uteria i spos�b jej zdobienia, cho� niekiedy oczywi�cie zdarzaj� si� zapo�yczenia. O ozdobach i stylach zdobniczych wi�cej tutaj. O odzie�y i ozdobach wiki�skich wi�cej w dziale �YCIE CODZIENNE WIKING�W.

Ubi�r m�ski

Sk�ada� si� z: gaci (spodni), giez�a (koszuli), sukmany (grubszej koszuli wierzchniej) i noszonego zim� ko�ucha. Spodnie nazywano gaciami od gacenia (os�aniania cia�a). Pocz�tkowo nieznane w Europie, rozpowszechni�y si� w po�owie ostatniego tysi�clecia p.n.e. w�r�d Scyt�w, Pers�w i Med�w. Od nich przej�li je Celtowie na kilka wiek�w p.n.e., od kt�rych zapo�yczyli je prawdopodobnie S�owianie (Celtowie zamieszkiwali w II - I w. p.n.e. Ma�opolsk�, a od III do I w. p.n.e. - �l�sk). Spodnie mog�y te� trafi� do nas poprzez Scyt�w, kt�rym S�owianie zawdzi�czaj� nazw� topora i znajomo�� konopii. Inna nazwa spodni, nogawice, dotyczy� mog�a oddzielnych nogawek. Koszula pocz�tkowo by�a bardzo kr�tka i okrywa�a poza ramionami tylko piersi i plecy, z czasem sta�a si� d�u�sza. Zacz�� si� te� rozdzia� na koszul� noszon� pod ubraniem ('Koszula bli�sza cia�u ni� ubranie', pisa� Kosmas w Kronice Czeskiej z XI w.) Koszula wierzchnia, sukmana, swoj� nazw� wywodzi nie od sukna, ale od tureckiego s�owa c�km�n. Zim� noszono ko�uchy (z 'ko�y', czyli sk�ry koziej), kt�re zapewne mia�y kieszenie, oraz r�kawice z we�ny i czapki z futra. Latem jako nakrycie g�owy s�u�y�y kapelusze z pil�ni lub s�omy. Do przytrzymywania odzie�y u�ywano krajki, plecionej lub tkanej z we�ny na tabliczkach, albo sk�rzanego pasa (najcz�ciej w kolorze naturalnym). Przy pasie wisia�a sakiewka, n�, klucze (w przypadku kobiet).

Ubi�r kobiecy

Stanowi�y go: zapaska (sp�dnica), giez�o, suknia, narzutka na ramiona oraz zim� ko�uch. Zapaska mia�a pocz�tkowo form� prostok�tnego kawa�ka materia�u, przytrzymywanego w pasie krajk� (paskiem plecionym z we�ny). Z tego stroju, otwartego z przodu (1 szeroka zapaska) lub z obu bok�w (2 zapaski) powsta�y p�niej, przez zszycie bok�w, sp�dnice. G�r�, podobnie jak u m�czyzn, stanowi�a koszula, wzgl�dnie suknia (po��czenie koszuli z zapaskami). Przed deszczem i ch�odem chroni�a prostok�tna w kszta�cie narzutka (oko�o 2 metry d�ugo�ci i nieca�y metr szeroko�ci), nierzadko bardzo kolorowa. Od takich 'p�askich p�at�w' tkaniny pochodz� og�lnos�owia�skie nazwy p�achty i p�aszcza.

Uczesanie

Ludzie wolni nosili w�osy d�ugie, rozpuszczone, w odr�nieniu od niewolnik�w, kt�rzy mieli w�osy kr�tkie. U kobiet fryzura zwi�zana by�a z nakryciem g�owy, a to z kolei zale�a�o od stanu cywilnego. Panny nosi�y w�osy rozpuszczone lub splecione w warkocze (nazywane kosami). Fryzur� ozdabia�y tzw. cz�kiem (szerszym paskiem z we�ny lub sk�ry, do kt�rego przypinano ozdoby, tzw. kab��czki skroniowe), przepask� (wst��k�) lub wiankiem. M�atki nosi�y w�osy upi�te i schowane pod zawojami (chustk�). Dawna nazwa kobiet - bia�og�owy - sugeruje bia�y kolor materia�u, kt�rym owijano g�ow�. Inna nazwa - podwiki - pochodzi od zawijania zawoj�w na g�owie.

 

POWR�T NA G�R� STRONY

 

OZDOBY I SZTUKA

Ozdoby s�owia�skie cechuje wysoki kunszt wykonania, a charakterystyczne dla S�owian wzory, mimo pewnych zapo�ycze� ze sztuki wiki�skiej, cechuje odr�bno�� i zr�nicowanie. Na ziemiach polskich znaleziono stosunkowo du�o rzeczy rodem ze Skandynawii (jak np. szklane koraliki), co �wiadczy o intensywnej wymianie handlowej z ludami p�nocy.

Z bi�uterii stosunkowo rzadko noszono bransolety, sprowadzane ze Skandynawii b�d� z Rusi. Ciekawostk� moga by� branzolety szklane (Warszawa - Pelcowizna, Ko�obrzeg, Opole), pocz�tkowo przywo�one ze Wschodu (Bizancjum lub Syrii), a p�niej wyrabiane na miejscu. Znacznie popularniejsze by�y pier�cionki, kt�re nosili zar�wno m�czy�ni, jak i kobiety. Najpopularniejsze by�y pier�cionki proste, otwarte, z br�zu lub srebra, cz�sto zdobione ornamentami rytymi lub stemplem, czasem z oczkiem ze szk�a lub p�szlachetnych kamieni. Zamo�niejsi nosili pier�cionki ze z�ota lub wysadzane gemmami sygnety. Odzie� spinano fibul�, zapink� kszta�tu kolistego, do kt�rej przymocowany by� kolec. Najcz�ciej wyrabiano je z �elaza (niekiedy posrebrzanego) albo z br�zu (niekiedy poz�acanego). Mo�liwe, �e s� na�ladownictwem fibul skandynawskich. Dla Wielkich Moraw charakterystyczne by�y poz�acane kuliste guziki ('rombiky'), s�u��ce do zapianania p�aszcza. By�y bogato zdobione motywami geometrycznymi, ro�linnymi i zoomorficznymi.

Ozdoby noszone przez kobiety

Uzupe�nieniem stroju, a nieraz wprost jego cz�ci� sk�adow� (jak kab��czki skroniowe czy sprz�czki) by�y u kobiet ozdoby wykonane z rozmaitych krusz�w, szk�a, p�szlachetnych kamieni i bursztynu. Najbardziej charakterystyczn� i najbardziej rozpowszechnion� ozdob� kobiec� u S�owian Zachodnich s� kab��czki skroniowe. Mia�y one kszta�t otwartych k�ek, z jednym ko�cem wygi�tym w kszta�t litery "S". Wyrabiano je najcz�ciej z br�zu, rzadziej ze srebra, o�owiu i cyny, cho� znaleziono te� kab��czki z�ote oraz �elazne. Mog�y by� mniejsze, lite, lub wi�ksze, puste w �rodku, z ozdobionej blachy srebrnej. Noszono je w okolicy skroni, po jednej stronie g�owy lub obu, przyczepione do sk�rzanego paska, krajki czy tzw. cz�ka, w liczbie od 1 do 14 sztuk.

Drug� najbardziej popularn� ozdob� by�y kolczyki, czyli zausznice, wyrabiane ze srebra. Sk�ada�y si� z kolistego lub owalnego drucika, kt�rego g�rna cz�� by�a zaostrzona i stanowi�a kab��k do zawieszania w uchu, natomiast dolna by�a bardzo bogato zdobiona. Najbardziej popularne by�y zapo�yczone z Moraw zausznice zdobione symetrycznie czterema srebrnymi paciorkami, nastepnie zausznice z doczepionymi wisiorkami na �a�cuszkach, kolczyki w kszta�cie gwiazdy oraz ozdobione nanizanymi na kab��k trzema paciorkami o kszta�cie cylindrycznym.

Na szyi noszono najch�tniej kolie z rozmaitych paciork�w i wisiork�w. S�owo 'paciorek' pochodzi od pacierza i oznacza�o pierwotnie ga�ki r�a�ca. Koraliki nazywano wcze�niej 'monist' (wyraz ten pochodzi od tego samego pierwiastka, co niemiecka "M�hne" - grzywa). Paciorki wyrabiano ze szk�a, kamieni p�szlachetnych, bursztynu i gliny. Metalowe wytwarzano g��nie ze srebra, br�zu czy o�owiu, rzadko ze z�ota. Najpi�kniejsze s� paciorki srebrne, z regu�y puste w �rodku, zdobione granulacj� (drobnymi, dolutowanymi kuleczkami) i filigranej (dolutowanymi drucikami). Poprzez wymian� handlow� ze Wschodem, S�owianki wzbogaca�y swoej naszyjniki o lunule (typowo kobiece wisiorki w kszta�cie p�ksi�yca, symbol p�odno�ci i macierzy�stwa), a dzi�ki kontaktom ze Skandynawi� - o wisiorki tarczowate czy w kszta�cie m�ota Thora. Najpopularniejszym rodzajem paciork�w by�y dzwoneczki, spotykane w identycznej postaci w ca�ej Europie, od Szwecji po kraje wschodnioba�tyckie, Ru� p�nocn�, Polsk i Czechy po W�gry i Jugos�awi�. Tzw. wyrobem miejscowym s� wisiorki blaszane, br�zowe lub srebrne w kszta�cie serc i owali, br�zowe w kszta�cie krzy�yk�w, kr��k�w i p�ksi�yc�w oraz wisiorki bursztynowe, najcz�ciej maj�ce posta� krzy�a. Na ziemiach polskich paciorki szklane czy z p�szlachetnych kamieni (kryszta� g�rski, chalcedon, krwawnik, agat, opal, p�opal, fluoryt, ametyst) w wi�kszo�ci pochodz� z importu - najprawdopodobniej ze Skandynawii (na Pomorzu i na Kujawach znaleziono kilka tysi�cy paciork�w, w Wielkopolsce ok. 500 sztuk, jeszcze mniej na �l�sku czy w Ma�opolsce). Dla S�owian naj�atwiej dost�pnym surowcem by� bursztyn. Najwi�cej znaleziono paciork�w z prze�roczystego szk�a, g�ownie zielonych, a tak�e ��tych, niebieskich, fioletowych, czarnych i bia�ych. Najrzadszym kolorem by� czerwony. Ciekawe s� tak�e paciorki srebrzyste lub z�ociste, w kt�rych kolor uzyskano poprzez wtopienie w szk�o cieniutkiej blaszki ze srebra lub z�ota. Paciorki szklane nieprze�roczyste maj� najcz�ciej kolor ��ty, zielony, b��kitny i br�zowy, czasem te� s� wielobarwne (��te i zielone plamy na br�zowym b�d� czarnym tle). Rzadsze s� paciorki nieprze�roczyste z wielobarwnego szk�a, z ��tymi, bia�ymi lub niebieskimi wzorami (zygzaki, fale, spirale, rozety etc.) na ciemniejszym tle.

Ozdoby noszone przez m�czyzn

M�czy�ni zwykle zdobili szyje kaptorgami - p�askimi, szkatu�kami o trapezowatym kszta�cie, najcz�ciej wykonanymi ze srebra, rzadziej z br�zu czy o�owiu. W �rodku z regu�y znajdowa�y si� zio�a, s�u��ce prawdopodobnie jako amulet. Noszono te� naszyjniki z litego srebra lub br�zu, tzw. grzywny (od grzywy), pochodz�ce najcz�ciej z importu.

 

POWR�T NA G�R� STRONY

KUCHNIA

Wkr�tce.

 

 

Oprac. M. Matuszewska (Emer) na podst.:

Bubak J., Ksi�ga naszych imion, Warszawa 1993
Davies N., Bo�e igrzysko, t. 1, Krak�w 1992
Hensel W., S�owia�szczyzna wczesno�redniowieczna, Warszawa 1965
Karpluk�wna M., Polskie imiona s�owia�skie, Warszawa 1973
Kostrzewski J., Kultura prapolska, Pozna� 1975
Malec M., Imi� w polskiej antroponimii i kulturze, Krak�w 2001
V��a Z., �wiat dawnych S�owian, Warszawa 1985


 

 

 



POWR�T NA G�R� STRONY



Image MAPA SERWISU   |  ImageKALENDARIUM   |  Image NAPISZ DO NAS

Projekt i wykonanie: Emer.  Wszystkie prawa zastrze�one 2004 - 2008